wyspa św. Małgorzaty. obok Cannes

Pomaganie innym to kwintesencja Chrześcijaństwa

Kwintesencja Chrześcijaństwa to pomaganie innym.

Wstęp – Pomaganie innym

Przepraszam, że tak długo milczałem przez ostatnie miesiące.
Nie było to jednak spowodowane kryzysem wiary.
Z jednej strony dużo się działo w moim życiu.
Z drugiej zawsze, gdy chciałem coś napisać odczuwałem silną potrzebę,
która z czasem ucichła. Bo z trzeciej strony chciałem w tym czasie
również zweryfikować swoje poglądy, swój światopogląd, które przekazuje dalej.
Potrzebowałem wejścia na kolejny poziom, aby mój przekaz był jeszcze
czystszy i jeszcze bliższy Boga. Aby każdy z Nas (bez względu na swoje
dotychczasowe życie i dotychczasowe osiągnięcia) mógł zbliżyć się do Boga i
obrać sobie cel wykraczający poza ludzkie życie i zmysły.
Tym celem dla każdego z nas powinno być zjednoczenie się ze Stwórcą,
czyli mocno upraszczając to wszystko wyłącznie do płaszczyzny materialnej –
ciężka praca na sobą, swoim charakterem i stawanie się coraz lepszym
człowiekiem.

Kler

Czy powinienem pisać o całej tej obecnej nagonce na film „Kler”, czy można
ocenić książkę po okładce, a film po zwiastunie? Kim jesteśmy, aby osądzać
tak wybitnego, polskiego reżysera jakim jest Wojciech Smarzowski?
Po zwiastunie można wywnioskować tylko tyle, że będzie to film o osobach,
które zostały księżmi z nieco innych pobudek niż służba Panu i pomaganie
ludziom. Nie rozumiem ludzi, którzy atakują reżysera (no właśnie, a gdzie
chrześcijańskie nadstaw drugi policzek?) i mówią o tym, że to atak na Boga,
na Jezusa i na Kościół.
W mojej skromnej opinii nie ma w tym prawdy, gdyż Kościół w dzisiejszych
czasach ma coraz mniej (lub nie ma już nic) wspólnego z Bogiem, z Jezusem i
z Biblią. Jeśli ktoś ma wątpliwości niech w sobotę lub w niedziele poczyta
Biblię lub jej posłucha (np. dzięki projektowi www.BibliaAudio.pl).
Biblia zbliża do Boga i jeśli ktoś chce prawdy to powinien wrócić do
początku, jednocześnie zdystansować się od obecnego świata, a także
od obecnej formy Kościoła Katolickiego, jeśli nie pomaga mu to
w stawaniu się lepszym człowiekiem.
Jeśli ktoś ma wątpliwości, że Kościół nie jest Domem Bożym to odsyłam do Księgi Izajasza:
Niebiosa są Moim tronem,
A ziemia podnóżkiem dla nóg Moich.
Jakiż to dom chcecie Mi wybudować?
Jakieś miejsce dać Mi na mieszkanie?
Przecież Moja ręka to wszystko uczyniła
i do Mnie to wszystko należy.”

Kwintesencja chrześcijaństwa to pomaganie innym.

Od jakiegoś czasu ze szczególną uwagą obserwuję ludzi, którzy regularnie
chodzą do Kościołów, w niedzielę, w święta Kościelne. Ludzie Ci uważają się
za Chrześcijan, a nawet uważają się za lepszych od tych, którzy uczęszczają
tam sporadycznie lub wcale. Przyczynili się też do tego Księża, którzy
wymyślili podział na Katolików praktykujących i Katolików
niepraktykujących. Czyli przyczynili się do powstania kolejnych podziałów,
jakby starych podziałów było mało. W ten sposób powstało wywyższenie formy
ponad wszelkie treści.

wyspa św. Małgorzaty (Sainte-Marguerite) obok Cannes
Zdjęcie: wyspa św. Małgorzaty (Sainte-Marguerite) obok Cannes

Jakiś czas temu w galerii krakowskiej byłem z moim znajomym.
Mój znajomy, który jak na realia małomiasteczkowe całkiem nieźle zarabia i
uczęszcza do Kościoła co niedziele, a także we wszystkie święta Kościelne,
więc kler określiłby go mianem Katolika praktykującego.
Dane zdarzenie odbyło się w galerii w miejscu w którym jest sporo
restauracji, w tym miejscu do mojego znajomego podeszła ubogo ubrana
kobieta, która prawdopodobnie resztką sił wydusiła z siebie słowa:
„kupi mi Pan obiad?”.
Po czym mój znajomy odpowiedział jej nieco oburzonym
głosem: „nie kupię Pani obiadu!”. Później powiedział do mnie:
” Czego to ludzie nie wymyślą!? „.

Serio? Czego to ludzie nie wymyślą? 🙂
Często wracam w myślach do tego wydarzenia i myślę, że było ono bardzo
istotne w życiu tego młodego człowieka, chociaż nadal może on sobie z tego
nie zdawać sprawy. Być może była to jedna z najważniejszych jego prób
w tym roku, próba pt. Pomaganie innym.
Bo co jeśli to sam Jezus był pod postacią tej ubogiej
kobiety i prosił go o obiad? Zresztą mówi o tym Ewangelia, iż taka sytuacja
zawsze może mieć w naszym życiu miejsce.
Tak więc czy takie zachowanie ma coś wspólnego z Chrześcijaństwem?
Otóż nie ma nic wspólnego.
Kwintesencja chrześcijaństwa to pomaganie innym.
” Oddajcie pieniądze ubogim ” – to są słowa i przekaz Jezusa, założyciela
Chrześcijaństwa.
” nie żałujcie tego co było, nie martwcie się o jutro i cieszcie się dniem
dzisiejszym ” – to są słowa i przekaz Jezusa.
To samo tyczy się tego, że Jezus może być pod postacią każdego z nas i
poprosić nas o pomoc, więc dobroduszność i altruizm to że tak powiem wymogi
Chrześcijaństwa. A skoro to są wymogi i założenia Chrześcijaństwa to osoba,
która postępuje inaczej – nie może być Chrześcijaninem.
Oczywiście może się zmienić i być nim w przyszłości, aczkolwiek nie powinna
się uważać za Chrześcijanina w tym konkretnym momencie i w tej konkretnej sytuacji.
Tak więc w dzisiejszych czasach należy rozgraniczyć to czym jest
Chrześcijaństwo, a to czym jest Katolicyzm. I nie można jednego równać z
drugim. Katolicyzm to odłam Chrześcijaństwa o niezbyt wielu punktach
zbieżnych, z innym przekazem, z innymi założeniami, promujący inną gamę
zachowań w konkretnych sytuacjach. Każde inne zachowanie może być poniżone,
napiętnowane i powszechnie niezaakceptowane. Również tyczy się to tych
Księży, którzy chcieli postępować zgodnie z przekazem Jezusa i założeniami
Chrześcijaństwa, ale właśnie przez to zostali wykluczeni z Kościoła.

Zakończenie tematu Pomaganie innym

Pamiętajcie: Kwintesencja chrześcijaństwa to pomaganie innym.
I chociaż stałem się przez ostatnie lata lepszym człowiekiem to nigdy nie
powiedziałbym o sobie, że jestem święty i czasem jeszcze zdarza mi się
zapomnieć o tym, że tuż za Bogiem najważniejsi są inni ludzie i należy im
zawsze i w każdych okolicznościach pomagać.

Artykuł będzie miał swoją drugą część, w której poruszę nieco inny temat,
chociaż też wspomnę o pomaganiu innym. Będzie to nawiązanie do tego co mnie
spotkało pod galerią, gdy kolega poszedł już na dworzec, a ja poszedłem w
przeciwnym kierunku.

Sprawdź też mój poprzedni wpis na temat samodzielnego myślenia
i czytania/słuchania Biblii we własnym zakresie:
http://poznajboga.pl/dlaczego-warto-samemu-czytac-biblie/

Pan jest dobry, zawsze.

Dodaj komentarz